Z Zayn'em mało się widujemy , bo często wyjeżdża . Liam do mnie dzwonił , mówiąc , że mają przyjechać dziś o 15:00 , a jest .... za 14:50 !!! Szybko ubrałam się w to :
Zbiegłam na dół . W salonie siedział Nick z kumplami . Wbiegłam do środka i dałam buziaka bratu .
-Hej wszystkim .
-Hej , laska - zaśmiał się Joe .
-Hej - odezwał się drugi .
-Ja lecę , pa - wyszłam z pomieszczenia i weszłam do kuchni i szybko zjadłam jabłko .
-Wróć niedługo , a jak coś dzwoń !! - usłyszałam krzyk Nick'a .
-Okey !!
Wyszłam przez drzwi i usiadłam na schodach . Spojrzałam na wyświetlacz : 15:00 . Zaczęłam się rozglądać . Kilka sekund minęło , a chłopacy podjechali pod dom . Szybko wstałam , chcąc zobaczyć , czy Zayn też jest w tym aucie . Gdy zobaczyłam GO wychodzącego z samochodu , zaczęłam biec do niego . GDy się odwrócił i zobaczył MŁA , uśmiechnął się szarmancko . Naskoczyłam na niego . Popatrzyłam mu w oczy . Są pełne tęsknoty , miłości i pożądania . Wpiłam się w jego usta .

Gdy się od siebie oderwaliśmy powiedział :
-Chyba zacznę wyjeżdżać częściej .
-Zayn , wiesz jak ja tęskniłam ?? - zapytałam .
-Wiem , i się z tego powodu cieszę - złapał za moje pośladki .
Jęknęłam .
-Zayn , puszczaj mnie - powiedziałam .
-Jak sobie księżniczka życzy - odparł i od razu mnie puścił .
Zjeżdżając w dół z prędkością światła , otarłam się o jego wybrzmiałą erekcję .
-Coś czuć , że tęskniłeś - odrzekłam .
-Wiem .
Cmoknął mnie w usta . Złapał mnie w talii i pociągnął w stronę domu . GDy weszliśmy do środka , przywitała mnie reszta domowników .
-My idziemy na górę - odrzekł Mulat .
Wziął mnie za rękę i zaprowadził do pokoju . Zdjął koszulkę i położył się na łóżko , jak zawsze . Podeszłam do łoża .
-Zayn - mruknęłam .
On ani drgnął . Usiadłam na nim okrakiem . Poczułam wzrastającą erekcję . Zagryzłam wargę i zaczęłam się poruszać .
OD razu złapał za moje pośladki . Jęknęłam .
-Słucham - zamruczał .
Przestałam . Ten warknął niezadowolony .
-Zła dziewczynka - warknął przygryzając wargę .
Usiadł i mocno mnie złapał , po czym położył się wraz ze mną .

-Zayn - jęczę , czując jego wybrzmiałą erekcję .
Przyznam , jestem jeszcze dziewicą . Śmiejcie się ile wlezie .
-Skarbie , nie daj mi dłużej czekać - już chciał zdejmować moje spodenki .
Jak oparzona wstałam z niego .
-Zayn , ja nie mogę - odparłam .
-Przepraszam . kochanie - złapał mój podbródek i cmoknął mnie w usta .
-Wiesz , co ??
-Nie , słońce .
-Kocham cię .
-Ja ciebie też .
Usłyszeliśmy krzyk Nick'a .
-Paris !! Przestań się lizać z Zayn'em i chodź na chwilę do domu !!
Wybuchnęliśmy śmiechem .
-To daj ostatniego buziaka .
-Nie .
Odepchnęłam go lekko i wybiegłam z pokoju .
-Pomocy , łapcie Zayn'a , chce mnie zgwałcić !! - krzyknęłam , bo wiedziałam , że Liam jest nadopiekuńczy .
Zayn chyba nie usłyszał , bo zbiegł ze schodów , a został złapany przez chłopaków .
-Chłopacy , co wy robicie ??
Przed nim stanął LIam .
-Co ja ci mówiłem na temat seksu ?? I to jeszcze z Paris - powiedział .
-Ale o co wam chodzi ?? - powiedział zdezorientowany .
-Paris wybiegła z twojego pokoju , krzycząc , że chcesz ją zgwałcić .
Zaśmiałam się .
-Żartowałam , ale nie chciałam by Zayn mnie pocałował - zaśmiałam się .
-Ale ... nie puszczajcie go zanim nie wyjdę - nakazałam .
-O to się nie martw - zapewnił Louis z Niall'em i Harry'm .
Podeszłam do Zayn'a . Cmoknęłam go w usta , a ten nie mógł złapać mnie za biodra .
-Pa kochanie .
-Paris ,wróć tutaj - mówił , wyrywając się .
-Kocham cię - ignorowałam go .
Szybko wybiegłam z domu i zaczęłam biec do własnego . Gdy miałam wchodzić na moją posesję , ktoś złapał mnie w talii .
-Zayn - jęknęłam .
-Musisz się pożegnać - warknął niezadowolony .
Nałożyłam ręce na jego szyję , a ten przyciągnął mnie do siebie , trzymając mocno za biodra .
-A co chcesz ?? - zapytałam .
-Słodkiego buziaka .
Złączyłam nasze usta . Poczułam , że się uśmiecha . Oderwałam się od niego .
-Muszę iść , misiek , wynagrodzę ci to - zaśmiałam się .
-Mam taką nadzieję .
Wbiegłam do domu .
-Nick , gdzie jesteś ?!?! - krzyknęłam .
-U ciebie !!
Wbiegłam po schodach . W moim pokoju siedział Nick .
-Zamknij drzwi .
Zrobiłam polecenie .
-Więc co się stało ??
-Musisz zerwać z Zayn'em .
-Co ?!?!
-Wyjeżdżamy - odparł .
-Ja nigdzie nie jadę Nick , rozumiesz ?? Nie mam żadnych znajomych , tym bardziej przyjaciół - warknęłam .
-Mnie to nie obchodzi , Paris , musimy wyjechać . Mama wyjechała , więc ja jestem za ciebie odpowiedzialny .
-A mnie to gówno obchodzi , Nick , ja tu zostaję , rozumiesz ??
-Nie , nie rozumiem . Masz czas do dziś 22 z nim zerwać , a jak nie , sam się tym zajmę .
-Nie ważysz się , bo nigdy mnie nie odzyskasz .
-A ty się nie ważysz tego zrobić .
-Nienawidzę cię , kurwa , wypieprzaj stąd - warknęłam , a prawie krzyknęłam .
-Nie przeklinaj , gówniaro - on wiedział , że jestem miękka .
-Won z mojego pokoju , Nick - pokazałam na drzwi , ręką .
Nic nie powiedział .
-Wypierdalaj stąd , kurwa mać - krzyknęłam , a ten wyszedł .
Zaczęłam płakać . Jak on mógł być taki chamski i bezuczuciowy . Usłyszałam pukanie do drzwi .
-Wypierdalać ode mnie , kurwa skurwysyni !! - krzyknęłam , płacząc .
Ten KTOŚ nie ustąpił .
-Spieprzaj i daj mi spokój - krzyknęłam .
Ten KTOŚ wszedł do środka . Usiadłam z zamkniętymi oczami .
-Wypierdalaj stąd , albo ci pomogę - warknęłam .
Poczułam ręce na moich udach .
-Spójrz na mnie , skarbie - usłyszałam głos Zayn'a .
Mocno się do niego przytuliłam . Zaczęłam płakać .
-Z-zayn j-ja n-n-nie mogę - załkałam , patrząc na niego .
-Co się stało ??
-M-musimy w-wyjechać , i m-muszę z-z t-tobą z-zerwać - zaczęłam płakać jeszcze głośniej .
-Ale , jak , jak to ?? - zapytał zdezorientowany .
-Z-zayn , m-mogę u ciebie zostać ?? - zapytałam , patrząc na niego .
-Oczywiście , kruszynko .
-Ale wyjdźmy oknem , nie chcę gadać z tym głupkiem .
-Jasne .
Otworzył okno , po czym wyskoczył , a ja zaraz za nim . Gdy byliśmy w przedpokoju , usłyszeliśmy śmiechy chłopaków i krzyki .
-GOL !!
-Straciłem honor .
GDy weszliśmy do salonu , zobaczyliśmy Niall'a i Louis'a , siedzących na takim czymś , tylko , że czarnym :
Liam siedział na kanapie , patrząc jak Nialler i Tommo grają w Fifę 15 . Harry natomiast patrzył coś na telefonie .
-Chłopaki - chrząknął Zayn .
-Hej , Paris , co cię do nas sprowadza ?- zapytał Tommo .
-Wykończenie , wkurwienie i Zayn - zaśmiali się .
-Siadaj - odparł Liam , przesuwając się .
-Emm , ja idę na górę przygotować ci coś do spania - odparł Zayn .
Podeszłam do niego i mocno przytuliłam , chowając twarz w jego klatce piersiowej .
-Dziękuję , że mogę tu nocować .
-Nie ma za co , kochanie - pocałował mnie we włosy .
-Za to robię wam dziś kolację - zaśmiałam się i odstąpiłam go .
-To czekam - wbiegł po schodach , śmiejąc się .
Weszłam do salonu .
-Emm , chłopaki ?? - zapytałam nieśmiało .
-Tak ?? - zapytali równocześnie .
-Chcecie kolację ?? - spytałam .
-Ja !!! - krzyknął Niall i podbiegł do mnie , mocno przytulając .
-Ekhm , Niall - usłyszałam chrząknięcie zza pleców .
Poczułam oddech na szyi .
-Jesteś moja , czy Niall'a ?? - zapytał .
-Niall'a - zaśmiałam się .
-Oooh - powiedział Zayn .
-Nie ohuj mi tu .
-Chłopacy , to co chcecie ?? - zapytałam .
-Zapytaj się Niall'a , on będzie wiedział - odparł Louis .
-Chcemy naleśniki , kochanie - zaśmialiśmy się .
Odczepiłam się od Niall'a i wyminęłam Zayn'a w przedpokoju . Weszłam do kuchni i zaczęłam wyjmować potrzebne rzeczy . Gdy skończyłam robić z .... czterdzieści naleśników i przystroiłam stół , wróciłam do kuchni posprzątać .
-Chłopaki , myć ręce i do kolacji !! - krzyknęłam .
Poczułam ręce na moich biodrach .
-Kto to ??
-Twój PIERWSZY chłopak , skarbie .
Odwróciłam się i zobaczyłam Zayn'usia .
-Hej Zayn'iś
-Hej .... ej , nie rób tak .
Złapał moje uda i podniósł do góry . Usadowił mnie na blacie i rozszerzył moje nogi , wchodząc między nie .
-Zayn - jęknęłam .
-Daj buziaka
Nałożyłam ręce na jego karku , a ten położył ręce po dwóch moich stronach . Nasze usta ,,połączyły się'' . Przygryzł moją dolną wargę , pociągając ją . Mruknęłam . Oblizał moje usta , czekając na dostęp do wewnątrz . Po chwili nasze języki toczyły walkę o dominację . Nagle usłyszeliśmy głośne chrząknięcia . Oderwaliśmy się od siebie i spojrzeliśmy w .... tamtą stronę . W drzwiach stała czwórka chłopaków .
-No co ?? - zapytał Zayn , chcąc mnie pocałować .
-Zayn , kolacja - warknęłam , całując go w policzek i zeskakując z blatu .
Chłopacy usiedli do stołu , a ja wlałam sobie soku . Jakoś często nie jem .
-Ile ty jesz , że nie jesteś głodna ?? - zapytał Liam .
-Jem mało , ale sycie - zaśmiałam się , patrząc na Niall'a , jedzącego naleśniki .
Wszyscy spojrzeli na NIall'a i chrząknęli .
-Ty też tak powinieneś jeść , Horan - zasmiał się Harry .
-Faceci powinni jeść 2 razy więcej niż kobiety - powiedziałam .
-No właśnie - odrzekł Niall .
-TO ja idę na górę .
-Yhm - mruknęli chłopacy .
-Zayn , pożyczę twoje ubrania !! - krzyknęłam .
-Okey !!
-A może ty mi pomożesz ?!?! - krzyknęłam , stojąc na schodach .
Usłyszałam śmiechy chłopaków i Zayn'a , wywalającego się w przedpokoju .
-Już biegnę - powiedział .
Zaczęłam się śmiać . Zaczął iść do mnie naburmuszony .
-Szybko , bo zaraz nie będzie - zaczęłam kręcić biodrami , wchodząc na piętro .
Poczułam ręce na biodrach i wybrzuszenie na pośladku .
-Mam cię - usłyszałam szept obok mojego ucha .
-Sorry , za późno .
-No to siłą cię ubiorę .
Wziął mnie na ręce . Zaczęłam wierzgać , bić , kopać , ale to nic nie dało . Zasłonił roletę , usiadł ze mną na kolanach , na łóżku .

-A ty już taki chętny ?? - zapytałam , mocniej siadając na jego namiocie .
-Nie daj mi czekać , Paris - jęknął , do mojego ucha .
-Słucham ?? - zapytałam .
-No proszę cię , przecież nie jesteś dziewicą , co ci szkodzi , kochać się ze mną ?? - zapytał .
Przerwałam pocałunek i zeszłam z niego i schowałam się pod kołdrę . Kurwa mać , jak ja się zachowuje !?!?!??
-Paris , kochanie , co jest ?? - zapytał .
-Nic nie powiem - jeszcze szczelniej się zabezpieczyłam kołdrą .
-Paris , no , powiedz .
Poczułam jak chce zerwać ze mnie kołdrę . Po chwili udało mu się . Głowę schowałam pod poduszką.
-Nie chcę , żebyś na mnie patrzył , jestem do niczego - zaczęłam płakać .
-Kochanie , jesteś największym , najdelikatniejszym skarbem , i moim .
Zdjął ze mnie poduszkę , ale i tak leżałam na brzuchu . Pociągnął mnie tak , że siedziałam na nim okrakiem . Głowę schowałam w zagłębieniu jego szyi .
-Zayn , bo .... ja nadal jestem dziewicą - załkałam .
Nie odezwał się .
-Rozumiem . Zrobimy to , kiedy będziesz gotowa - zaczął głaskać moje włosy .
-Dziękuję - pocałowałam go w usta .
-Przebierz się , a ja zaraz wrócę - odparł i posadził mnie na łóżku .
-Ale w co ??
-Weź co chcesz z szafy - odrzekł i wyszedł .
Przebrałam się w WIELKĄ bluzkę z AC/DC i jakieś szare , większe dresy . Zeszłam na dół , bo Zayn jakoś długo nie przychodził . Z salonu usłyszałam rozmowy wszystkich chłopaków . Gdy weszłam do środka , oni nie zwrócili na mnie uwagi . Stanęłam za kanapą na , której chłopacy siedzieli , oglądając telewizję . Udam , że jestem pijana i napalona . Podeszłam do chłopaka , chwiejąc się i usiadłam na nim okrakiem .
-Zayn - mruknęłam mu w usta .
-Idź na górę , zaraz przyjdę - powiedział .
Wpiłam się w jego usta . Odwzajemnił bezzwłocznie . Ocierałam się o niego .
-Paris , brałaś coś ?? - zapytał .
-Jakieś proszki były w twoim pokoju i butelka soczku - zaśmiałam się .
-Nie śmierdzi od ciebie alkoholem .
-A to już nie wiem - zaśmiałam się , chowając głowę w zagłębieniu szyi Zayn'a .
-Zayn , przecież ty nie masz żadnych używek w pokoju - usłyszałam głos Niall'a .
-No właśnie .
Gadali z 20 minut , a ja go prowokowałam seksualnie , śmiałam się , ocierałam się , całowałam itd . Zeszłam z niego i usiadłam na stole , przed nimi .
-I co będziemy robić ?? - zapytałam .
-Może pójdziesz spać , mały pijaku - powiedział Louis .
-Sam jesteś pijak , Tommo - spiorunowałam go wzrokiem .
-Jutro będzie miała małego - nie dokończył Harry .
-Mała , to jest twoja pała - odgryzłam się .
-Ojojoj , za dużo wypiła - zaśmiał się Liam .
-Ale ja przecież nic nie piłam , Li - sama się teraz zaśmiałam .
-Czyli prowokowałaś mnie i gadałaś o naszym pierwszym ,,brutalnym'' razie , nie będąc pijana ?? - zapytał zdziwiony Zayn .
-Właśnie , tak - wstałam i usiadłam na jego kolanach .
-Przepraszam , nie obrażaj się , kochanie - pocałował jego policzek .
-Musisz mi dać buzi - wszyscy się zaśmialiśmy na jego słowa .
Ponownie pocałowałam go w policzek .
-Ale mi chodziło , gdzie indziej - warknął .
Pocałował go w czoło . Wszyscy się zaczęli śmiać .
-W usta , Paris - mruknął niezadowolony .
Pocałowałam go w policzek , zahaczając o kącik jego ust .
-Może być , bo inaczej , nie dostaniesz - powiedziałam .
-Yym , musisz mnie pocałować w usta .
-Usługa czasowo niedostępna - zaśmiałam się .
Zaczął się zbliżać z ustami w moją stronę , ale zaczęłam się cofać , aż spadłam z niego uderzając tyłem głowy o kant .
-Auć - mruknęłam , podnosząc się .
Pomasowałam tam gdzie mnie bolało , a gdy zobaczyłam co mam na ręce , przeraziłam się .
-O jezu , krew .
Zaczęłam chwiejnie iść w stronę toalety .
-Poradzisz sobie ???
Gdy wchodząc do toalety , miałam coś powiedzieć , straciłam przytomność .